Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzory frywolitkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzory frywolitkowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 maja 2014

Frywolitkowa korona - wzór

Co tu dużo pisać...
W odpowiedzi na maile dotyczące KORONY - bardzo proszę:

Wzór jest bardzo, baaardzo prosty.
Wystarczy jedno czółenko i nitka ze szpulki.
Są 3 rzędy:
1) dolny rząd "nasady" korony,

2) górny rząd "nasady" korony,
3) ozdobny rząd "z ząbkami".

Nasza korona powstała z nici Madeira Metallic nr 15 i zawierała 16 "ząbków".

środa, 6 czerwca 2012

Srebrna kolia

Jednak zrobiłam przerwę w supłaniu frywolitkowej serwetki Renulka.
Nie dlatego, że mam jej dość. O nie! Mój zapał rośnie im bliżej mam do końca :)

Ale czekała mnie wizyta u cioci i postanowiłam zrobić dla niej coś własnoręcznie.

Chwyciłam więc za czółenko ze srebrną nitką (Madeira Metallic) i dobrałam metalowe koraliczki "ryżowe" (no name).
Wzorek prosty w robocie, a dzięki doborowi błyszczących materiałów w rezultacie daje efekt - jak mówi reklama - "de lux".


Dla chętnych rozpiska:


Udanego długiego weekendu wszystkim życzę!

A kibicom wielu cudownych emocji dzięki Mistrzostwom Euro!!!
Nasze dzieci już nie mogą się doczekać:



wtorek, 27 marca 2012

Frywolitkowy wianuszek komunijny

Wreszcie udało mi się zebrać w całość historię powstania wianuszka, a zatem zapraszam :)
Z wianuszkiem tym jest dużo pracy, ale wszystkie elementy są dość łatwe do wykonania. Wystarczy jedno czółenko oraz umiejętność robienia kółeczek i łuczków. Umiejętność wrabiania koralików jest przydatna, ale nie jest niezbędna.

Oto linki do wianuszków, które były dla mnie inspiracją:

Maranta - galeria komunijna
Koroneczka - wianek
Magda - wianek 1, wianek 2, wianek 3, wianek 4
Iwona - wianek 1
Anya.es - wianek 1
Irena - wianek 1 (tu na modelce)

Do powstania mojej wersji wianuszka potrzebne były:
  • baza z drutu (rodzice Zuzi skręcili druciki miedziane ze stalowymi)
  • satynowa wstążeczka,
  • kordonek Aida nr 10 (niecały motek, ale nie wiem dokładnie ile),
  • maleńkie koraliki w kolorze białym.


Pracę zaczęłam od owinięcia drucianej bazy satynową wstążeczką. Co kawałek dawałam kropelkę kleju Gutermann, żeby zlikwidować ryzyko luzowania i przesuwania się wstążeczki.

Następnie wzięłam się za najprzyjemniejszą część pracy, czyli machanie czółenkiem. W ten sposób powstały:
  • kwiatuszki, które składają się z trzech zszytych ze sobą "podkwiatków":
    • kwiatuszka podstawowego,
    • kwiatuszka mniejszego,
    • kwiatuszka najmniejszego,
  • ozdobny kwiatuszek na tył wianka, który składa się z pięciu warstw:
    • trzech warstw jak we wszystkich kwiatuszkach,
    • kwiatuszka większego,
    • kwiatuszka największego,
  • dwa listeczki,
  • trzy sprężynki,
  • jeden długi sznureczek-świderek.
Tak wyglądała gromadka gotowych elementów wianuszka:




Wzory na poszczególne elementy:


KWIATUSZEK PODSTAWOWY:



KWIATUSZEK MNIEJSZY:


KWIATUSZEK NAJMNIEJSZY:


Te 3 kwiatuszki składają się z samych kółeczek. Zszywałam je warstwowo od największego do najmniejszego. W efekcie powstało coś, co daje się formować w przestrzenną "różyczkę".


Kwiatek ozdobny na tył wianuszka, to również taki 3-warstwowy kwiatek, który dodatkowo został podszyty dwoma większymi kwiatkami, więc w sumie jest 5-warstwowy. Te większe kwiatuszki są już połączeniem kółeczek i łuczków, ale wystarczy tutaj nitka "od kłębka".

KWIATUSZEK WIĘKSZY:


KWIATUSZEK NAJWIĘKSZY:


Dodatkowo wykombinowałam proste listeczki, które składają się z samych kółeczek (linia przerywana na schemacie oznacza pojedynczą nitkę, która przechodzi od kółeczka do kółeczka). Koraliki są wrobione, czyli wcześniej nawleczone na nitkę, a następnie w trakcie pracy 3 umieszczam na nitce kółeczka, a jeden zostaje w odpowiednim miejscu zsunięty po nitce "rdzenia". Jeżeli jednak ktoś ma problem z wrabianiem koralików, albo zamiast drobnych koralików do ozdoby kwiatuszków zastosowano inne, większe, to listek z powodzeniem może się obejść bez koralików. Zamiast nich proponuję jednak w tym miejscu zrobić jeden słupek więcej.

LISTECZEK:





















SPRĘŻYNKI to genialny wynalazek, który Koroneczka opisała na swoim blogu TUTAJ.


SZNURECZEK jest często wykorzystywanym we frywolitce motywem składającym się z szeregu półsłupków. Uwaga dla początkujących - aby układał się w zgrabny, równy świderek trzeba bardzo często poprawiać skręt nici.


W przypadku sprężynek na jednym końcu, a w przypadku sznureczka na obu końcach zrobiłam proste kółeczka z 6 koraliczkami:
Wszystkie elementy (poza sznureczkiem i sprężynkami) najpierw prasowałam. Kwiatki - jeszcze przed zszywaniem warstw. Nic jednak nie jest krochmalone, ani w żaden inny sposób usztywniane (tylko spężynka - zgodnie z przepisem Koroneczki).
Po skompletowaniu wszystkich części pozostało już tylko przymocowanie ich do bazy. Zrobiłam to tradycyjnie - przyszyłam cienką igiełką i nitką. Zaczęłam od sznureczka, sprężynek i listeczków, a następnie ozdobnego kwiatka. Dopiero później obszyłam wianuszek dookoła. Przyszywając kwiatuszki dawałam na środek każdego z nich pojedynczo po 3 malutkie, białe koraliki.

Gotowe :)

Przyjemnej i udanej pracy!








poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Frywolitkowa zakładka w nowym wydaniu

Do tej pory nie udało mi się wymyslić nic ciekawszego we frywolitce dla mężczyzny, jak zakładka do książki. Tym razem będzie w biało zielonych barwach, bo obdarowany kibicuje gdańskiej Lechii ;)


 

















 
Materiały: biała Aida Coats i zielona Chiara Madeira, obie nr 10, obie już opisywane we wcześniejszych postach.
Wzór: zainspirowany moimi ulubionymi kolczykami, które pokazywałam np. TUTAJ. Troszkę zmieniłam go, żeby uzyskać ładniejszą obwódkę i prostokątny kształt. Dla jasności rozpisałam tę zakładkę zarówno ilością słupków, jak również kolejnością wykonania:

I na koniec jeszcze małe wspomnienie i duże podziękowanie.
Wczoraj w Gdańsku spotkały się miłośniczki robótek ręcznych. Część dziewczyn już znałam, część dopiero poznałam. Przynajmniej osobiście.
Było naprawdę przesympatycznie i inspirująco. Dziewczyny, jeżeli macie możliwość uczestniczenia w takich spotkaniach, to nie rezygnujcie. Naprawdę warto!
Korzystając z okazji szczególnie dziękuję Janeczce, którą dotąd znałam tylko z bloga i forum. Podarowała dla mojej małej córeczki wykonaną przez siebie sutaszową opaskę do włosków. Opaska jest piękna, tylko Igunia na razie ma bardzo mizerne włoski i przymiarka wypadła bardziej niż komicznie, więc prezent pokazuję bez modelki :) Janeczko, raz jeszcze bardzo serdecznie Ci dziekujemy!

poniedziałek, 14 marca 2011

Komplecik na pomoc

Pisałam ostatnio o Panu Witoldzie z Lutowisk.
Wzruszyły mnie Ata i Maryna, które aktywnie włączyły się do pomocy.
Moja pomoc jest mniej aktywna, ale bardzo szczera.
Wyplotłam czym prędzej frywolitkowy komplecik i przekazałam na rzecz pomocy Panu Witoldowi.


Aukcja u Maryny dobiegła końca.

Komplecik mojej produkcji nie znalazł dotąd nowej właścicielki. Dzieło Maryny jednak znalazło kontynuatorki wśród innych blogerek. Tak też między innymi zrobiła Bietas, która ogłosiła akcję "Ziarnko do ziarnka". Poprosiłam ją, żeby umieściła informację, o tym kompleciku. Mam nadzieję, że się zgodzi.

A teraz słów kilka o kompleciku mojej produkcji:
Materiał: Madeira Chiara nr 20, kolor nr 551 = pudrowy róż
Dodatkowo perełki Gutermann. W przypadku kolczyków wplecione podwójnie, żeby kolczyki wyglądały równie atrakcyjnie z obu stron, a w przypadku bransoletki wplecione tylko z jednej strony robótki, żeby ładnie układała się na ręce "nosicielki".

Moje indywidualne wrażenia z pracy z tymi materiałami:

  • nici Chiara - podobnie jak przy pisance nr 3, kiedy zetknęłąm się z tymi nićmi po raz pierwszy. Nić jest cudownie gładka, taka jedwabiście-atłasowo miła, fajnie się nią pracuje, ale efekt trochę zbyt miękki jak na mój gust, pomimo naprawdę ściśle zaciąganych kółeczek. No ale kolor - marzenie :) Naprawdę piękny jest ten róż - nie róż.
  • perełki Gutermann - jestem załamana! Dotąd działałam z koralikami szklanymi Gutermann 1mm i byłam zachwycona. Żadne inne szklane, z którymi miałam do czynienia, po prostu się nie umywały. Tymczasem perełki są beznadziejne. Dziurki są tak małe, że szydełko 0,5 mm nie wchodzi. W niektórych koralikach farba perłowa wystaje zaschnięta z dziurek. Wybierając lepsze koraliki wiele trzeba odrzucić. Jednym słowem - jestem pewna, że więcej ich nie kupię.
No i jeszcze dla zainteresowanych schemat tych kolczyków - oczywiście do wykorzystania również w bransoletce. Szczerze mówiąc podpatrzyłam go kiedyś u Karmelka, tylko wtedy jeszcze nie miałam pojęcia jak się za to zabrać. Dojrzałam do tego dopiero niedawno. Karmelek wrabia tam dodatkowo rewelacyjne listeczki, ale dla mnie to wyższa szkoła jazdy. Póki co nie wychodzą mi dość równo, żeby je pokazywać publicznie ;)




poniedziałek, 14 lutego 2011

Walentynki 2011

Właśnie rozpoczęło się jedno z najbardziej kontrowersyjnych świąt w Polsce - WALENTYNKI. Ja lubię to święto. W lutowy, zazwyczaj zimny, zimowy dzień dookoła widać dużo czerwieni i czuć bijące ciepło. Dlatego wszystkim życzę miłych, udanych Walentynek :)
A mojemu ukochanemu mężowi z tej okazji podarowałam jedyną frywolitkową rzecz, jaką w moim odczuciu ewentualnie może mieć mężczyzna - zakładkę do książki.


Mam nadzieję, że zakładka nie będzie leżała odłogiem - moje Kochanie czyta o wiele więcej ode mnie, czego mu wręcz zazdroszczę. No ale skoro robi się coś kosztem snu, to albo robótki, albo książka. No i robótki zazwyczaj wygrywają, a stosik książek rośnie na moim stoliku nocnym ;)





















A oto wzorek na tę zakładkę. Prezentuję śmiało, bo wymyślałam
 ją samodzielnie, na gorąco. Choć wcale bym się nie zdziwiła, jeżeli coś takiego już ktoś gdzieś w necie prezentował. Mam podobne odczucia jak Janeczka, która niedawno wspomniała o tym w jednym ze swoich postów. Nie mam tutaj na myśli dużych, skomplikowanych wzorów np. serwet, ale drobne motywy, np biżuteryjne. Naprawdę niełatwo tutaj o oryginalność. Co nie znaczy, że się nie zdarza. Tym bardziej zachwycają mnie takie prace. Moja mała zakładka na pewno do takiej kategorii nie należy :)

A tak w ogóle mam pytanie - może macie jeszcze jakieś inne pomysły na coś frywolitkowego, co nie wyglądałoby dziwnie u mężczyzny?

Korzystając z okazji dziękuję Agei za wyróżnienie. Z powodów, o których pisałam niedawno nie dotrzymam wszystkich zasad. Zdaję sobie sprawę, że mogę sprawić w ten sposób przykrość agei, być może również innym osobom, dlatego przepraszam i proszę o wyrozumiałość.

czwartek, 3 lutego 2011

Dorotki świętują

Dziś do mnie dotarło, że już mija 2 lutego, więc trzeba się spieszyć, żeby zdążyć przygotować coś dla świętujących wkrótce Dorotek. Więc przysiadłam i wysupłałam parę granatowych kolczyków.


Dlaczego natchnęło mnie na granat? Bo obdarowywana Dorotka jest nauczycielką, a ten kolor najbardziej kojarzy mi się ze szkołą.
Nawiasem mówiąc - ciekawe ile osób czytających tego bloga pamięta czasy, kiedy do szkoły trzeba było chodzić w granatowych, stylonowych fartuszkach z białymi, równie stylonowymi kołnierzykami, które żółkły z czasem... :)

Poniżej fotki w dwóch wersjach - z lampą i bez niej. Kolor rzeczywisty bliższy jest temu z lampą. Bez lampy kolor wyszedł taki trochę zbyt "morski"



Materiały: mój standard (chyba powinnam przestać się powtarzać) Aida nr 20 i koraliki Gutermann 1mm. Tylko kolory zmieniam ;)

No i jeszcze wzorek na ten mały kwadrat - bardzo proszę:




Jak zwykle życzę powodzenia tym, którzy zechcą go wypróbować.

Hmmm... właśnie do mnie dotarło, że chyba pora zmienić coś z materiałami, bo zacznę być nudna.

wtorek, 25 stycznia 2011

Ciocia jak Babcia

Minął Dzień Babci i Dziadka i dziś będzie trochę prywaty ;)
Niestety dziadków już nie mam, ale z babciami sytuacja wygląda o wiele, wiele lepiej. Mało, że mam obie "rodzone babcie", to dodatkowo mam też ciocię Stasię, u której jako dziecko i nastolatka spędzałam co roku najpiękniejsze wakacje. Ponieważ wiedziałam, że w tym roku uda nam się zobaczyć w okolicach Dnia Babci postanowiłam zrobić jej niespodziankę i wypleść czółenkiem coś na szyję. Ledwie zdążyłam... ale dałam radę.
Nie zdążyłam tylko uwiecznić tego na wyraźnych fotkach, więc zdjęcie będzie tylko na kochanej modelce.


A poniżej schemat:

Materiały: oczywiście bez zmian - moja ulubiona Aida 20 i szklane koraliki Gutermann 1 mm w kolorze srebrnym.

Powodzenia :)

środa, 19 stycznia 2011

Trójkącik

Tym razem króciutko. Zgodnie z obietnicą - ta-dam! - trójkącik we własnej osobie.
Myślę, że dla bardzo początkujących będzie jak znalazł. Proste i efektowne.


Powodzenia :)

wtorek, 18 stycznia 2011

Kwadracik

Tym razem wstawiam obiecany wzorek od Pani Marii.
Chciałabym zachęcić wszystkich, którzy jeszcze tego nie robili, do podjęcia próby zmierzenia się z tym wzorkiem. To mój ulubiony motyw. Pani Maria ma go z jakiejś japońskiej książki. Podkreśla, że można z nim trochę pokombinować. Łącząc środki na różne sposoby można osiągnąć 2-3 różne efekty. Sama jeszcze nie próbowałam. Uwielbiam go w tej pierwotnej postaci. Jest taki drobny, misterny, gęsty, ale delikatny. No ale kiedyś chyba należałoby spróbować nowych rozwiązań, nieprawdaż?

Robiąc Aidą 20 stosuję po 6 słupków w każdym odcinku między pikotkami. Robiąc nicią metalizowaną Madeira zwiększam tę liczbę do 10, a i tak rozmiar wyrobu jest mniejszy.
Powodzenia :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...