wtorek, 3 czerwca 2014

I Komunia Święta we frywolitkach

Wianuszek komunijny i osłonka na świecę dla Martynki prezentowały się tak:

 


Ciocia Alicja była wzruszona i przeszczęśliwa :)

Wzór na wianuszek pokazywałam TUTAJ.
Wzór na osłonkę postaram się przygotować w najbliższym czasie.

środa, 21 maja 2014

Frywolitkowa korona - wzór

Co tu dużo pisać...
W odpowiedzi na maile dotyczące KORONY - bardzo proszę:

Wzór jest bardzo, baaardzo prosty.
Wystarczy jedno czółenko i nitka ze szpulki.
Są 3 rzędy:
1) dolny rząd "nasady" korony,

2) górny rząd "nasady" korony,
3) ozdobny rząd "z ząbkami".

Nasza korona powstała z nici Madeira Metallic nr 15 i zawierała 16 "ząbków".

środa, 14 maja 2014

Królowa Frywolitka

Jeszcze zimą wyplotłam koronę na specjalne zamówienie córeczki.
Na baliku w przedszkolu chciała być KRÓLOWĄ.
Koniecznie. Nie żadną tam księżniczką czy królewną.
Jej Królewska Mość prezentowała się następująco:







Nić: Madeira Metallic w rozmiarze 15
Korona nie jest usztywniona. Pierwotnie planowałam przymocować ją do drucianej ramki i spryskać lakierem, ale w praktyce okazało się to być zbędne.
Po pierwsze dlatego, że robótka sama w sobie nie jest specjalnie wiotka.
A po drugie dlatego, że koronę na ramce byłoby trudniej przymocować do główki.
Pozostawiona bez ramki ładnie sama dostosowuje się do kształtu głowy i nie spada przy tanecznych pląsach nawet bez przypinania.



PS. Tak, dawno mnie nie było i nie wiem kiedy będę następnym razem, ale skoro udało mi się znaleźć na bloga chociaż tę chwilę, to i tak się cieszę.
Dziękuję, że tutaj bywacie nawet, gdy ja bywam rzadko!

środa, 13 listopada 2013

Grafit, a kocham go niczym diamenty :)

Ponad 2 miesiące temu zachorowałam na Sierra Summer Lace Wrap Cardigan.
Martwiłam się, czy zdążę go zrobić przed rozwiązaniem, ale udało się :)
Tylko jakoś nie mogłam wziąć się za fotki...
W ciąży wyglądałam w nim jak prawdziwa słonica.
Teraz, miesiąc po porodzie, też nie jest dużo lepiej, ale jak długo mogę czekać z tym, żeby się Wam wreszcie pochwalić? ;)

W porównaniu do oryginalnego wzoru sweter robiłam nieco inaczej.
Dziergałam go od góry do dołu, przody w poprzek, niczego nie zszywałam.
Włóczkę wybrałam bardzo cieplutką, dlatego postanowiłam zrobić sweter nieco dłuższy, aby mi służył przez cały okres jesienno-zimowo-wiosenny dbając o ciepło bardzo starannie.
Również przody zrobiłam dłuższe, dodałam guziki i mały paseczek, aby móc go zapiąć, by przody się nie rozchodziły.
Muszę przyznać, że grzeje lepiej, niż niejedna kurtka.
Włóczka: Alpaca Mix Dropsa w kolorze antracytowym (grafitowym) nr 0506. Potrzebowałam prawie 13 motków.
Druty: nr 2,5.










czwartek, 31 października 2013

Antoś paraduje w paputkach

Obiecana fotka paputków po przejściu modela na naszą stronę mocy.

Zimno...

...ciepło!





Antoś przyszedł na świat 16 października tego roku :)



czwartek, 10 października 2013

Paputki dla dzidziusia (bez zszywania)

Paputki na razie czekają na dzidziusia... po drugiej stronie brzucha :)
Zdjęcia na modelu będą, kiedy dzieciątko zechce przejść na naszą stronę świata.


A póki co - podzielę się z chętnymi swoim sposobem dziergania paputków w sposób, który pozwala ograniczyć stosowanie igły do schowania końcówek włóczki.

piątek, 6 września 2013

Opaska na uszka

Pamiętam, że kiedy sama chodziłam do podstawówki (lata 80-te) opaski były bardzo trendy.
Ponieważ do ich wykonania wyższa szkoła jazdy w dziedzinie robienia na drutach nie była niezbędna, więc sama robiłam je sobie z przeróżnych resztek włóczek.
Miałam gładkie, ryżowe, ściągaczowe, w paski, z warkoczami, jednobarwne i kolorowe, z wrabianymi nazwami dni tygodnia oraz nazwiskami idoli - np. Agassi ;) Ach, wspomnienia... :D

Po latach posuchy w temacie opasek ostatnio widać je na ulicach coraz częściej.
Sama się jeszcze nie przełamałam, ale postanowiłam zrobić jedną córeczce.
Jesień za pasem, o poranku już chłodno, a w Gdańsku oczywiście trudno o dzień bez wiatru, więc na poranne wyjście do przedszkola byłoby jak znalazł.

I tak przysiadłam wczoraj wieczorem i "trzasnęłam" niebieską z dodatkiem różu. Niebieski, bo ja lubię, a różowy, bo ostatnio Igunia oprotestowuje wszystko, co nie jest różowe.
W ramach oswajania szydełka - kwiatkowa ozdoba :)


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...