wtorek, 17 stycznia 2012

Przepis na ślimaki

Zgodnie z obietnicą prezentuję mój sposób na przyrządzenie ślimaka :)
Oczywiście pomysł absolutnie nie jest mój, wypatrzyłam go w sieci, ale robiąc ich już kilka na kilka sposobów doszłam do małej wprawy, czym chętnie się z Wami podzielę.
Zrobię to na przykładzie tej, dosłownie wczoraj wieczorem zakończonej czapeczki:


1. O tym, żeby czapkę móc ładnie wykończyć należy myśleć od samego początku, dlatego zamiast tradycyjnego nabierania oczek lepiej jest je nabrać za pomocą łańcuszka z włóczki pomocniczej, który później pójdzie do wyprucia.


Można tę czynność obejrzeć na filmiku:


2. Dalej następuje zasadnicza część pracy, czyli wykonanie czegoś w rodzaju "kopniętego szalika". Efekt uzyskuje się dzięki temu, że w co drugim rzędzie na początku robimy narzut, a na końcu spuszczamy jedno oczko. Poniżej schemat i fotka efektu:




3. Kiedy długość boku "szalika" jest równa obwodowi głowy której ma służyć - kończymy pracę ostatnim cyklem bez przerabiania ostatniego rzędu.
W tym konkretnym przypadku robótka miała 65 oczek + 2 brzegowe, a na długość - 22 cykle (minus jeden rząd oczywiście).

4. Prujemy łańcuszek z włóczki pomocniczej, a odzyskane oczka nakładamy na pomocniczy drut.



5. Teraz następuje moim zdaniem najbardziej newralgiczny moment naszej pracy - zszycie czapki w taki sposób, żeby nie było widać szewka. Robimy to najlepiej za pomocą włóczki, którą przerabialiśmy oczka, odcinając ją w taki sposób, aby odcinek wystarczył na jeden rząd "udziergu" i stosujemy tzw. szew dziewiarski.

Filmik instruktażowy na ten temat:


Jeżeli ktoś jeszcze nie zszywał robótki w ten sposób, to warto to przećwiczyć przed zabraniem się za czapkę, ponieważ to naprawdę newralgiczne miejsce i mało efektowne zszycie może popsuć efekt. Trzeba też uważać, żeby ścieg prawy wyszedł po prawej stronie ;)

6. W ten sposób powstało coś w rodzaju rurki, w której szew przebiega po skosie:


7. Pozostało jeszcze ściągnięcie jednego z boków, aby zakończyć czapkę. Wybieram zawsze ten bok, gdzie są narzuty. Dają one efekt małych dziurek, które świetnie nadają się do przewlekania i dokładnego ściągnięcia czapeczki.


Kilka dodatkowych uwag i propozycji:
  • Uwielbiam ślimaki z cieniowanych włóczek, ale gdy brakuje mi takiej - chętnie łączę jednokolorowe włóczki w sposób, który pokazałam na schemacie. Przykład takiej czapki był w poprzednim poście.
  • Do ozdobienia ślimaków nadają się rewelacyjnie wszelkie kwiatki, kokardy, pompony i inne ozdoby wg upodobań.
  • Aby nie mieć tak bardzo zmarszczonej czapki w miejscu ściągnięcia na czubku głowy można trochę pokombinować. Robiłam to tak, że cykle miałam ośmio- a nie sześciorzędowe (1prawy-2lewy-3prawy-4lewy-5lewy-6prawy-7lewy-8prawy) i połowy rzędów nie przerabiałam na całej długości, ale ze strony z narzutami skróciłam o 10 oczek. Jeżeli ktoś robi ślimaka z bardzo grubej włóczki, to warto to przećwiczyć, bo czapka ładniej się układa.

No to może jeszcze kilka linków z przykładami.
Mnie samą zainspirowały do wypróbowania ślimaków blogi scriptorii oraz Eguni.
Ale od tamtej pory widziałam ich dziesiątki w różnych, ciekawych wydaniach i odmianach.
Spójrzcie chociażby na Karmelka i wspominaną przez nią artesankę - tutaj czapki są "głębsze" (trzeba nabrać odpowiednio więcej oczek), żeby było z czego podwinąć brzeg.
Bardzo ciekawa jest też czapka Maranty z warkoczowym brzegiem dodatkowo ocieplającym uszy.

Wszystkim życzę powodzenia i miłego ślimaczenia :)

32 komentarze:

  1. Och jak wspaniale i dokładnie wszystko pokazałaś !!! Za mną dopiero pierwszy, doświadczalny ślimak, ale przy następnym skorzystam z Twojego kursu. Bardzo dziękuję :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój jest świetny, więc u mnie nie masz się już czego więcej douczać :)
      Teraz tylko co najwyżej wprawa, wprawa, wprawa... :)))

      Usuń
  2. Super ślimak!Mam jedną czapkę już za sobą!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurde myslalam,ze o winniczki chodzi:)Jestem lekko zboczona kulinarnie i jadam rzeczy,ktorych przecietny Polak do pyska nie bierze.Ale i ten przepis kiedys sie przyda.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jupi! Czyli dowcip mi się udał ;)

      Usuń
  4. He he, ja też w pierwszej chwili pomyślałam o ślimakach do jedzenia, ale po chwili otrzeźwiałam. :D
    Zastanawiałam się już wcześniej jak się robi tą czapkę. Dzisiaj przeczytałam Twój opis i wszystko stało się jasne. Ja oczywiście nie będę jej robiła na drutach, ale już zaczynam ją przerabiać na szydełkową pracę :D Może kiedyś powstanie, a najpewniej jak się sesja skończy, a zima pozostanie jeszcze z nami.
    Ależ się rozpisałam, a zapomniałam dodać, że bardzo fajnie wychodzą Ci te ślimaki i myślę, że z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że jesteś ślimakową mistrzynią. :)

    Pozdrawiam,
    Kasia.

    PS. No, naprawdę zbyt długi ten komentarz. xP Niewyspanie jakoś dziwnie się u mnie objawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ mi nasłodziłaś. Skrzydeł dostałam :) Idę zrobić gorzką kawę ;)
      Kasiu,
      Powodzenia na sesji.
      Powodzenia z szydełkową wersją ślimaka (jestem jej bardzo ciekawa).
      No i ogóle - wszelkiego powodzenia :)

      Usuń
  5. super kursik.. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Super post, super kursik i uwagi. Tak mnie rozochociłaś, że niebawem spróbuję sama coś takiego zdziałać.
    pozdrawiam ciepluchno
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę.
      Polecam, bo warto :)

      Usuń
  7. Bardzo cenne podsumowanie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie opracowany kurs :) Gratuluję, pełen szacun ;) Już od jakiegoś czasu chodzi za mną chęć na ślimaka, ale ciągle znajdowałam sobie wymówki, bojąc się zabrać za robótkę :) Jak tylko ogarnę się z porządkami na moim blogu zabieram się za czapuchę :) Tym bardziej, że zima w końcu przyszła, a to nie przeszkadza, jak w uszy jest ciepło i nie wieje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co Ty tam masz jeszcze do uporządkowania?
      U Ciebie tak błyszczy, że miło odwiedzać!
      Lepiej zadbać o makówkę, bo zima ucieknie ;)

      Usuń
    2. Bardzo mi milo :D Polska wersja już błyszczy, ale jakiś czas temu zachciało mi się dorobić angielską i niemiecką, bo doszłam do wniosku, że inaczej nie zmuszę się do nauki i one są jakieś 7 postów wstecz..
      ..ale tymczasem biorę się jednak za czapuchę, bo moje uszy już strajk wszczęły :)

      Usuń
    3. Rewelacyjny pomysł na motywowanie się do nauki języków!
      Mocno trzymam kciuki za powodzenie Twoich projektów.
      Naprawdę z całego serca i bardzo mocno :)

      Usuń
    4. Bardzo, bardzo dziękuję :D :D :D

      Usuń
  9. Alicjo! Właśnie mam ślimaka na drutach. Dziś zaczęłam i mam dopiero 1/3, ale wiem, że nie będzie pierwszy nie będzie ostatnim. A Twój opis przyda się na pewno dziewczynom. Jest idealny i dokładnie wyczerpujący temat. Ileż ja się nalatałam po sieci, żeby znaleźć wszystkie odpowiedzi na dręczące mnie pytania! A tu proszę - jak na widelcu! Mogłam poczekać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty, dobrze, że nie czekałaś!
      Dzięki temu jesteś bogatsza o gotowe ślimaki i własne doświadczenia :)

      Usuń
  10. O, jaaaaaaa! Szacuneczek! Profesjonalna szkółka czapkowa.

    A jakie śliczne buziaczki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tia... Nie na darmo Studium Pedagogiczne kilkanaście lat temu robiłam ;P

      A co do foty, to Wiktor nie przepuści żadnej okazji, żeby się do mamy przytulić. A mała zazdrośnica zawsze szybko zajmie drugie kolano. Nie mam pojęcia jak radzą sobie mamusie, które mają więcej jak dwójkę dzieci...?

      Usuń
  11. Super - dzięki. Tyle planów w kolejce, ale trzeba będzie ślimaczka jakoś wcisnąć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajna instrukcja:)niesamowite sa Twoje ślimaki w każdym wydaniu

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepis na ślimaczka jest doskonale zrobiony. Teraz nic tylko łapać się za druty. Wielkie dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak mnie zachęciłaś tym opisem, że pewnie też się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ufff ... Jak dla mnie czarna magia za to efekt rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Trafiłam tu przypadkiem.. i podziwiam ślimaka nie wiem kiedy ostatni raz miałąm druty w rękach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja właśnie wczoraj zaczęłam ślimaczyć i chyba trochę przekombinowałam (bo nie obejrzałam wcześniej Twojego kursu). Wymyśliłam sobie, że skośne łączenie zrobię zapinane na guziki, ale wydaje mi się teraz, że podwójna warstwa dzianiny będzie zbyt topornie wyglądać. I pewnie spruję... Dobrze, że zaczęłam wieczorem i mam niewiele udziergane :)

    OdpowiedzUsuń
  18. o jejku jak pięknie wytłumaczone ;)) kochana jesteś;)) a ja raz jeszcze dziękuje za cudny komplet wygrany u ciebie jest boski i cieplusi;)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Trafiłam na tego bloga całkiem przypadkowo , nie pamiętam kiedy ostatnio trzymałam druty w rękach ale kursik i czapeczka sa rewelacyjne , pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojej... jaki super opis! Jako to możliwe że dopiero teraz tu zajrzałam...?
    Teraz już wiem gdzie odsyłać "chorych na ślimaki" ;-)
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  21. Opis bardzo czytelny! Myślę o tej czapce od jakiegoś czasu, a tu taka ściąga.
    Dzięki, swoje praktyczne rady przekazujesz innym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co :)
      Dzielenie się tym, co potrafię, sprawia mi najwięcej radości :)
      Cieszę się bardzo, że mogłam pomóc!

      Usuń

Jestem wdzięczna każdemu, kto podzieli się swoimi wrażeniami, emocjami...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...