środa, 20 czerwca 2012

Cieniowana zakładka

Jednym z moich ulubionych polskich blogów robótkowych jest blog Ani "dziergam sobie".
Ania robi niesamowite rzeczy na drutach.
Jest moją nieustającą inspiracją.
Jeżeli jakimś przypadkiem kogoś z Was jeszcze tam nie było - zajrzyjcie koniecznie rezerwując sobie na odwiedziny u niej nieco więcej czasu.

Ta utalentowana dziewczyna marzyła o takim drobiazgu jak frywolitkowa zakładka do książki.
Pofrunęła więc do niej cieniowanka z Lizbeth nr 20.
Wzorek kiedyś pokazywałam tutaj. Tym razem chyba dałam więcej słupków, bo nić jest cieńsza, ale generalnie to to samo.


 

Największą radość sprawiła mi pisząc w podziękowaniu, że "chyba właśnie zakochałam się na zabój we frywolitkach!"
Cieszę się tym zdaniem naprawdę bardzo :)

20 komentarzy:

  1. That is a beautiful bookmark in one of my favorite Lizbeth colors!

    OdpowiedzUsuń
  2. sliczna zakładka, Ania na pewno będzie zadowolona, frywolitki sa śliczne pod warunkiem że są zrobione dokładnie. Ja mam teraz 2 miłości frywolitke i od niedawna klocki, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj znam te Twoje miłości, znam.
      Ostatnio chyba nawet z akcentem na klocki, prawda? :)

      Usuń
  3. Super. Dzięki za linka :) Zareklamuję na FB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co!
      Fajnie, że jest takie miejsce, gdzie można te ciekawe nici kupić :)
      Powodzenia!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziekuję i odwzajemniam pozdrowienia!

      Usuń
  5. No to ja też mogę powiedzieć,że zakochałam się na zabój we frywolitkach!Na razie jestem trochę monotematyczna( taki sam wzorek), ale się rozwinę! Twoja zakładka pięknie wygląda i kolorystycznie i robótkowo ( bo już wiem kiedy coś nie wychodzi. Z mojej jednej, którą wykonałam też byłam zadowolona. Już jej nie mam, a obdarowanej też się podobała bardzo!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze, kiedy słyszę, że jest nowa osoba zarażona bakcylem frywolenia, pyszczydło samo mi się uśmiecha z radością :)
      Ale co do wychodzenia/nie wychodzenia, to przyznam szczerze, że frywolitkuję 4 lata i ciągle odkrywam nowe stopnie perfekcji.
      I ciągle czuję, że do perfekcji mi daleko...
      Więc frywolitkuję dalej, bo tylko wraz z wprawą można doskonalić warsztat :)

      Usuń
  6. Prześliczna zakładka! Nie dziwię się, że się spodobała :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna zakładka, a nici rewelacja. Super kolorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. Te nici są warte wypróbowania.
      W biżuterii też wyglądają rewelacyjnie.

      Usuń
  8. Ślicznie prezentuje się w tych kolorkach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna zakładka. Lizbeth ma fantastyczne kolory, w końcu się na nią skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, rozmaitość kolorów Lizbeth jest kusząca :)
      Przydatność ich do frywolenia też można ocenić wysoko.
      Jedynie kłębuszki są dość lekkie, więc cenowo nie wychodzą zbyt tanio.
      Ale do małych projektów typu zakładki czy biżuteria warto poszaleć :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Reni, dziękuję i odwzajemniam serdeczności :)

      Usuń

Jestem wdzięczna każdemu, kto podzieli się swoimi wrażeniami, emocjami...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...