czwartek, 13 czerwca 2013

Robótkowa niemoc przełamana

Wiosną jakoś nic mi się nie chciało.
Nic!
Poza spaniem :)
Spałam więc na zapas.
A jak się wreszcie wyspałam, to postanowiłam dokończyć renulkową - śnieżynkową.
I udało się w jakiś miesiąc.
Oto efekt: serwetka o średnicy 43 cm.


Troszkę zmodyfikowałam wzorek "pod siebie", ale minimalnie.
W niektórych miejscach zredukowałam liczbę pikotek, a w innych dodałam ich całe mnóstwo.
Pokombinowałam też trochę z "wypełniaczami" pomiędzy śnieżynkami. Zaczęłam niejako "od góry", od kółeczka z pikotkami, dalej jechałam kółeczkami dzielonymi w kierunku środka serwetki przyłączając po drodze śnieżynki i kończyłam trójlistnymi koniczynkami przyłączając je do poprzedniego rzędu serwetki.




Podsumowując - serwetę robiło się bardzo miło, choć kryzys miałam właśnie przy tym rzędzie śnieżynkowym. Nie lubię pracy z odrębnymi elementami, które trzeba do siebie przyłączać i chyba właśnie dlatego najtrudniej było mi przebrnąć właśnie ten etap.
Natomiast zachwycona byłam rzędem czwartym - szeroki pas i robiony jednym rzutem. Z komentarzy u Renulka wiem, że kilka dziewczyn właśnie na ten rząd najbardziej narzekało - jak widać upodobania bywają bardzo indywidualne :)



Materiał: biała Ada nr 30.
To mój pierwszy kontakt z tą nicią Ariadny i muszę przyznać, że wbrew wcześniejszym opiniom nt. nici Ariadny tym razem jestem zadowolona.
W mojej ocenie jest porównywalna z Aidą zarówno w supłaniu, jak również w późniejszej pracy przy praniu i prasowaniu. Jest dość sztywna, gładka, bez niespodzianek w stylu supełków czy zgrubień, dobrze skręcona i gładko, równo nawinięta na zwoju kłębka (nie ma "karbów" spowodowanych naciągnięciem nici na kłębku jak było w starych niciach Ariadny).
Rozmiar 30 dał fajny, filigranowy efekt pracy końcowej.
Paradoksalnie mam wrażenie, że tą cienką nicią pracuje się łatwiej.
Zapewne trzeba mieć jakąś wprawę, ale nie widać tak wyraźnie splotu każdego supełka, połączeń pikotkami itp. W zw. z tym łatwiej ukryć ewentualne niedociągnięcia, które przy grubszej nici bardziej rzucają się w oczy..
Ta cienka nić ma też dodatkową zaletę: wydajność. Sama nie mogę w to uwierzyć, ale na tę całkiem sporą serwetkę wyszło zaledwie część z jednego motka, może ok. połowy.


71 komentarzy:

  1. Piękna, zacięłam się na śnieżynkach tak jak i ty - oj dużo jeszcze rządków przede mną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo, ale jak przebrnęłam przez śnieżynki, to poszło błyskawicą.
      Mam nadzieję, że Ty podobnie to odczujesz :)

      Usuń
  2. Gratuluję skończonej pracy :D Ja też byłam i jestem mocno do tyłu i dlatego łącznik pomiędzy śnieżynkami robiłam po swojemu, ale ja zaczynałam od koniczynek (pokazuję to u siebie-zapraszam) :)
    Ciekawe ile czasu zajmie mi dokończenie pracy- jestem w tej chwili w połowie 6 rzędu
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, bywam u Ciebie, widziałam i odebrałam to jako ciekawostkę, bo sama z tymi elementami zawalczyłam z 2 tyg. wcześniej.
      Myślę, że skoro jesteś w połowie 6 rzędu, to już masz "z górki" :) Jeszcze 7 jest czasochłonny. 8 robi się szybciutko, a 9, kiedy już widzisz efekt końcowy, to tak uskrzydla, że migasz czółenkiem jak błyskawicą, żeby jak najszybciej skończyć :)

      Usuń
  3. Przepiękna. Gratuluję umiejętności.

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluje. Przepiękna! Ja miałam przestój w czwartym rzędzie. Dopiero teraz wróciłam do niej i jestem na początku siódmego. Jeszcze trochę przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to już mocno z górki u Ciebie :)
      Widać - każdy ma swoje upodobania i gdzieś musi trafić kryzys ;)
      Powodzenia!

      Usuń
  5. Cóż można powiedzieć :)Po prostu SLICZNA!!!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna jest ta serwetka :)) pozdrawiam cieplutko Viola

    OdpowiedzUsuń
  7. You've done a wonderful job!

    OdpowiedzUsuń
  8. Beautiful! I agree that finer thread is very easy to work with, which surprises me. I would think that thicker thread would be easier to manipulate. I haven't tried that thread, but I am intrigued by it.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diane, thank you!
      So we have a similar experience with finer thread :)

      Usuń
  9. Alu , ja również ciekawa jestem drogi "życia" serwetki:) Czy postanowiłaś sprawić komuś piękny podarunek, czy od początku wiedziałaś dla kogo ta niespodzianka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W połowie pracy, kiedy już wiedziałam, że powinnam zdążyć, postanowiłam, że ta serwetka będzie prezentem urodzinowym dla mojej sąsiadki, którą nazywamy "Panią Babcią Sąsiadką".

      Pani Kozłowska 3 lipca skończy 90 lat i jest niesamowicie aktywną kobietką. Uwielbia robótki ręczne i całymi dniami szydełkuje różne cuda. Mam nawet od niej kilka serwetek. Kiedyś poświęcę chyba tej fantastycznej kobiecie odrębnego posta :)
      Poza tym w swoim salonie ma okrągły stolik, więc okrągła serweta znajdzie godne miejsce.

      Usuń
    2. Na taki prezent zasługują tylko wyjątkowe osoby bo wpływ na wykonanie takiego cuda mają nie tylko rączki:)

      Gratuluję wspaniałej Babci i to wspaniałe , że są osoby, które potrafią się odwdzięczyć, takie jak Ty, Alu:)

      Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Iza, dziękuję za aż tak miłe słowa pod moim adresem...!
      Spąsowiałam teraz jak nie wiem co ;)

      Usuń
  10. Alu!!! gratulacje, jest przepiękna i te pikotki na samym końcu dodały jej tylko uroku. ech... aż się chce projektować nowe serwetki jak widzę takie efekty!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renulku, Twoje słowa są dla mnie jak balsam :)
      Zwłaszcza te o dodatkowej chęci do projektowania.
      Bardzo się cieszę, że te emocje działają tak pozytywnie i twórczo na obie strony :)
      Raz jeszcze dziękuję za wszystko!

      Usuń
  11. widziałam tę serwetę u Renulka , teraz u Ciebie! Cierpliwe z Was kobietki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, nuta!
      Oj, takich cierpliwych jest o wiele więcej, niż my dwie :)

      Usuń
  12. Ależ to piękne!!!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Beautiful! Congratulations. That napkin is definitely on my to-do list.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jane, thank you!
      I wish you good luck with your napkin :)

      Usuń
  14. Śliczna serwetka. Ja poddałam się przy trzecim rzędzie ;-)
    (Mam w kuchni identyczne duszki)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta serwetka ma tę zaletę, że praktycznie po każdym rzędzie wygląda na taką, którą można już zakończyć :)

      Usuń
  15. Pięknie ja zrobiłaś.
    Ja się za nią zabieram jak sójka za morze się wybierała. No ale może w końcu mnie wena ogarnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wena do takiej pracy jest niezbędna :)
      Sama miałam 3 miesiące przerwy ;)

      Usuń
  16. Gratulálok! Gyönyörű lett... Én jóval hátrébb vagyok és félek hogy a csillagok közti részt hogy tudom majd megcsinálni mert csak két hajocskával tudok dolgozni.. Lehet hogy valami mást kell kitalálnom.. bár ez eszméletlen szép......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vera, dziękuję bardzo!
      I życzę powodzenia w Twojej pracy.
      Będę trzymała kciuki za zadowalający efekt Twojego wysiłku.

      Usuń
  17. Serwetka prezentuje się wspaniale. Chyba pierwsza skończyłaś ją supłać (oczywiście zaraz po Renulku).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa!
      Ale co do tempa, to pierwsza nie byłam :)
      Gotową serwetkę widziałam wcześniej na blogu Izy:
      http://mojeprace.blogspot.com/2013/06/serwetka-sniezynkowa-renukowa-gotowa.html
      Być może ktoś jeszcze skończył ją wcześniej, tylko ja tego nie zauważyłam...?

      Usuń
  18. Prześliczną serwetkę uplotłaś:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, bardzo Ci dziękuję! :)

      Usuń
  19. Jest przepiękna:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marlena, wielkie dzięki za miłe słowa! :)

      Usuń
  20. Serwetka wyszła fantastycznie!
    Ja tym razem nie byłam w stanie podjąć się tego wysiłku tylko dzielnie kibicowałam, ale patrząc na to dzieło aż zatęskniłam za czółenkiem ;) ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to ile innych cudownych rzeczy w tym czasie stworzyłaś!

      Inna sprawa, że Twoja tęsknota za czółenkiem jest zjawiskiem bardzo pożądanym przez miłośników frywolitkowych dzieł, więc skoro nasze serwetki tak na Ciebie wpływają, to sama radość :)

      Usuń
  21. Cudna! Co można więcej dodać?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Alu - ta serwetka jest absolutną doskonałością! Coś pięknego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Przede wszystkim dzięki wzorkowi Renulka i cienkiej nici :)

      Usuń
  23. Pięknie :) Potwierdzam, z cieńszą nitką pracuje się lepiej, jest bardziej plastyczna i posłuszna :P Ale lubię używać grubszych, jeżeli chce by serwetka miała konkretniejszą średnicę ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uchomisiu, czyli i w tym względzie mamy podobne doświadczenia i wrażenia :)
      A do konkretniejszej średnicy z grubszych nici dodałabym jeszcze pewną objętość, masywność robótki, która w postaci bieżników np. ma swoje dodatkowe zalety :)

      Usuń
  24. Cudności - pięknie wykorzystujesz czas "bębenkowy" ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      "Czas bębenkowy" okazuje się dla mnie ostatnio łaskawszy i mogę trochę podziergać, a nie tylko spać i spać non stop :)

      Usuń
  25. Serweta tak samo piękna jak u Reni,ja tez ją supłam i do zakończenia mam 12 wachlarzyków .Z wielką chęcią przystąpię do następnej pracy jaką zada nam Renulka.Pozdrawiam Grażyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli już na finiszu jesteś! :D
      No to trzymam kciuki i czekam na prezentację :)
      Powodzenia!
      I do zobaczenia przy kolejnej imprezie wspólnego supłania :)

      Usuń
  26. Pięknie wyszła, taka filigranowa... Ja jeszcze ze swoją daleko w tyle, ale po troszeczku prę do przodu :)
    Skoro zaczęłaś przerabiać wzór, to może kiedyś będziemy wspólnie supłać jakąś Twoją serwetkę? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dobrze :) Nie jest ważne jak szybko, ważne, żeby z radością i przyjemnością stworzyć swoje dzieło :)
      Ale z tą moją serwetką, to dałaś mi powód do uśmiechu od ucha do ucha :D
      Może kiedyś... Przy czym "kiedyś" liczyłabym w latach świetlnych ;)

      Usuń
  27. Piękna - śliczny wzór !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Renulek zapodaje naprawdę cudowne wzorki :)

      Usuń
  28. Alicjo! Brawo! Zmobilizowałam Cię? Skończyłaś serwetkę :) Jest piękna! No i pomysł na upominek dla Pani Babci Sąsiadki - wspaniały!
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba!
      Takiego kopa mi dałaś, że ostatnie okrążenia robiłam krócej, niż środkowe :)
      I bardzo Ci za to dziękuję! :D

      Usuń
  29. Dobrze, że się obudziłaś ;) pewnie potrzebowałaś snu i jak widać dobrze Ci zrobił, bo serwetka śliczna
    . Trochę Ci zazdroszczę, bo ja od roku potrzebuję go bardzo mało, a tak zawsze lubiłam poleżakować w łóżku, poczytać, robótkować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysiu, tak właściwie to nie ja tego snu potrzebuję, tylko trzeci dzidziuś, który teraz we mnie siedzi ;)

      Ale zaniepokoiłaś mnie swoimi problemami ze snem. Mam nadzieję, że kontrolujesz swoje zdrowie u lekarzy, bo przecież mogą to być pierwsze oznaki poważniejszych problemów...

      Usuń
  30. Przepiękna serwetka! A ja jestem w trakcie robótkowej niemocy - mam nadzieję, że w końcu mi przejdzie tak jak Tobie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że przejdzie :)
      Jak to mi ktoś fajny powiedział - wystarczy przeczekać :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  31. Prześliczna jest ta serweta!
    Śnieżynki takie filigranowe! Podziwiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie te śnieżynki tak bardzo mnie drażniły w trakcie pracy.
      Cieszę się, że teraz efektem wynagradzają włożony wysiłek i emocje :)

      Usuń
  32. Przepiękna praca!!!
    Znów śliczności spod Twoich palców wyszyły - i to takie, że dech zapiera - misterne, delikatne, po prostu cudne!

    OdpowiedzUsuń
  33. Anonimowy1/1/14 12:26

    Szczęśliwego Nowego Roku i jak najwięcej cudnych prac. Jestem zachwycona
    Renulkową serwetką, ja jeszcze ciągle robię. V rząd przysporzył mi trochę kłopotów,
    robię dość ciasno i elementy łączące śnieżynki wybrzuszyły serwetkę, wycięłam
    co drugi element i nowe elementy powiększyłam na szerokość dodatkowymi kółeczkami.
    Przede mną VI rząd i muszę też coś pozmieniać. Pozdrawiam, Joaska.

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna każdemu, kto podzieli się swoimi wrażeniami, emocjami...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...