piątek, 7 września 2012

Kolejna "Renulkowa on-line"

Zanim zacznę pokazywać wakacyjne zaległości po prostu MUSZĘ czym prędzej pochwalić się, że z ochotą dołączyłam do zaproponowanej przez Renulka zabawy on-line.

Po niesamowitej, ekscytującej zabawie z poprzednią serwetką nie trzeba mnie było wcale namawiać.
Kto frywolitkuje - niech się nie waha. Dobra zabawa gwarantowana.
A po zabawie zostaje na zawsze prześliczny wyrób.
Można go zostawić sobie, można komuś podarować...
A ile wspólnych wrażeń i doświadczeń po drodze zaliczymy...! To nasze :)


Tym razem postanowiłam przetestować białą nitkę Ariadny - Ada nr 30.
Pierwsze wrażenia - takie sobie. Plecie się dość dobrze. Nitka jest gładka, więc przy zaciąganiu kółeczek i łuczków nie miałam problemu. Ale niestety zbyt mocna nie jest - na samym początku pracy zerwałam nitkę 2 razy, więc zaczynałam robótkę 3 razy. Do trzech razy sztuka :) Muszę się trochę pilnować z nawykiem silnego zaciągania i robić to z dużym wyczuciem.


Już nie mogę się doczekać kolejnego odcinka :)

33 komentarze:

  1. Śliczna.
    Wykonałaś ją perfekcyjnie.
    Musze wpaść do Renulka może się zmobilizuje i tez pofrywolitkuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Esta hermoso, Alicja. Seguire tus progresos. Besos

    OdpowiedzUsuń
  3. Mini serwetka wygląda idealnie. Ja startuję jutro. Jestem ciekawa jakie będą następne rzędy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie :) ja też zaczęłam :D
    musisz naprawdę mocno zaciągać kółeczka - ja wiele razy pracowałam z Adą i nigdy mi się to nie przytrafiło...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A robiłaś 30-tką?
      Może właśnie ta cienka nitka tak ma, a z grubszymi jest OK?
      Na to liczę, bo cena Ady jest zachęcająca, a najczęściej jednak pracuję z 20-tką. Tym razem ta 30-tka jest małą fanaberią ;)

      Usuń
  5. Jak gwiazdka śniegowa, piękna. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczności!Będę podglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka sobie??? A chciałam ją właśnie przetestować!
    O nie, w takim razie będę robić z Aidy :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karmelku, testować zawsze warto!
      Tylko może na mniejszych projektach... :)
      Każdy może mieć inne odczucia indywidualne.

      A chciałaś robić z 30-tki, czy grubszej?
      Bo może 20-tka tak łatwo się nie zrywa?
      Inne cechy Ady odbieram pozytywnie.

      Usuń
    2. Chciałam robić z 30-tki.

      Usuń
    3. Chętnie powymieniałabym z Tobą doświadczenia...
      To, że ja zrywam, to nie znaczy, że Ty zrywasz :)
      I ciekawe, czy rozmiar wyszedłby nam taki sam...
      A może byłaby różnica... Jaka?
      Karmelku, jeżeli jeszcze nie zaczęłaś, to może jednak wypróbuj Adę 30-tkę... :)

      Usuń
  8. Śliczna serwetka:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. oj a ja zrozumiałam, że robisz z aidy30 - chyba kłania mi się "czytanie ze zrozumieniem" :))) ech...
    powiem szczerze - nielubię ariadny wlaśnie z tego powodu o którym piszesz - słaba rwie się i nie jest tak skręcona jak lubię. nie miałam w ręce jeszcze trzydziestki, czy ona jest tak cienka jak aida 30?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc z Aidy 30 robiłam dość dawno i nie mam teraz pod ręką próbki, żeby "namacalnie" porównać ich właściwości. Na pewno jej tak łatwo nie zrywałam, bo bym pamiętała.
      Jeżeli chodzi o grubość, to jest chyba porównywalna. Skręt Ady też mnie nie razi. Kilka lat temu robiłam z innej Ariadny (nie Ady, chyba wtedy nie miała specjalnej nazwy) i miałam wtedy więcej uwag (skręt, gładkość, supełki... - ogólnie masakra).
      Tym razem nitka jest gładka, równa, nie biała, ale wręcz śnieżnobiała, nienajgorzej wypada cenowo. Jedyny minus - za łatwo się zrywa.
      Jak przerobię więcej okrążeń Twojej serwetki, to będę miała bogatsze doświadczenie :)

      Usuń
    2. a prałaś już może jakąś frywolitkę z tej Ady? ciekawa jestem jak się zachowuje po wypraniu. czy każdy pikotek trzeba specjalnie naciągać? bo w aidzie po wypraniu wystarczy wygładzić ręką i pikotki jak są dobrze zrobione to się tak jakby same prostowały.

      z polskiego atłasku jak robię to każdy pikotek po wypraniu muszę specjalnie naciągać szydełkiem i to jest dla mnie masakra!!!
      dlatego ciekawa jestem tej ady chociaż i tak pewnie pozostanę wierna Aidzie i Medeirze.

      Usuń
    3. No właśnie ta serwetka jest pierwszym moim testem tej nici, więc nie prałam. Jak Twoja serwetka okaże się mała, to doświadczenia z praniem będę miała wcześniej :)
      Ale nie chcę Cię zachęcać do małej serwetki, bo wolę większe projekty :)))

      Odbiór nici jest jednak bardzo indywidualny, bo ja z kolei nie przepadam za Chiarą Madeiry. Tzn. robić z niej bardzo lubię, ale sam wyrób gotowy jest dla mnie zbyt "jedwabisty". Nie umiem tego opisać, ale wolę sztywniejszą Aidę.

      A działałaś może kiedyś z Cebelią DMC? Słyszałam ostatnio bardzo pozytywne recenzje tej nici, więc już czeka w szufladzie na swoją kolej. Ale mam ją w rozmiarze 20, a zaczynając Twoją serwetkę postanowiłam robić cieńszą, więc zaczęłam testowanie nici od Ady.

      Usuń
    4. robiłam kiedyś z DMC ale nie jestem pewna, czy była to cebelia, generalnie nie za dobrze mi się z niej robiło, chociaż była bardzo cienka to robiło mi się z niej jak ze sznurka - taka była - nie wiem jak to wytłumaczyć - hmmm... mało elastyczna. od tej pory nie kupuję DMC

      Usuń
    5. To następną serwetkę będę robić z Cebelii i niezwłocznie podzielę się wrażeniami :)

      Usuń
    6. coś mi zapachniało podpuchą, żebym już planowała następną serwetkę :D
      ale spoko, na pewno będzie :)))))) a Ciebie trzymam za słowo :)

      Usuń
    7. Co ja za to mogę, że u Ciebie jest najlepsza zabawa???
      Więc po co mam robić inne serwetki, skoro te wspólne mają o wiele więcej zalet?
      A te bielutkie nici w zasadzie niemal tylko do serwetek się nadają.
      No... ewentualnie wianków :)

      Usuń
    8. bardzo mnie to cieszy :)

      Usuń
    9. Prawdę mówiąc chętnie pokombinowałabym z tworzeniem własnych wzorów, które kłębią mi się w głowie, ale mam mało czasu wolnego, a nie mogłabym stracić zabawy z serwetkami on-line u Ciebie :)

      Usuń
  10. Bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa.
    Liczę na to, że dziergających tę serwetkę będzie jak najwięcej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wiem czy jest ograniczona ilość odpowiedzi na jeden wpis ale teraz jakoś nie mogę się dopisać tam powyżej a koniecznie muszę to napisać :))))

    - w takim razie proponuję następną zabawę on-line u Ciebie ;-) ja przyłączę się z ochotą i w razie czego możesz liczyć na moją pomoc, co Ty na to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa... aż mi się w głowie zakręciło.
      Taką propozycję odbieram jako ogromny komplement!
      Ale nie jestem pewna, czy byłabym tak odważna.
      To temat na dłuższe zastanowienie i mniej publiczne dywagacje ;)

      Usuń
    2. jeśli wzory plączą Ci się po głowie to najwyższy czas, żeby spróbować też samemu składać wzory - zobaczysz jaka to frajda :)

      na razie wracamy do mojej "on line" ale kiedyś pomyśl o swojej serwetce :) wiem, że dałabyś radę :)

      Usuń
    3. Naprawdę lekko mnie zamurowało...
      Żadnej Twojej on-line nie opuszczę, więc wracam z ochotą... i tęsknym oczekiwaniem na kolejny odcinek :)
      A tak pięknie zachęcona pozwolę pomysłowi kiełkować...

      Usuń
  12. ja robiłam kilka rzeczy z Ady ale z 10 i mi się nie zrywała. Może zależy od rozmiaru. Też zaczęłam tą serwetkę :D Ja prałam ją i nic się z nią nie działo. Ja jestem trochę przerażona takimi cienkimi nićmi więc gratuluje odwagi :D Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zapewne zależy od rozmiaru.

      A co do odwagi, to żadna odwaga!
      Tylko ciekawość jak to będzie...
      I muszę przyznać, że efekt baaardzo mi się podoba :)))

      Odwzajemniam serdeczności i życzenia powodzenia :)

      Usuń
  13. Aluś znowu mogę cieszyć oko Twoimi cudami ;-)
    Pozdrawiam z mroźnych krzyżackich stron.

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna każdemu, kto podzieli się swoimi wrażeniami, emocjami...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...