wtorek, 20 listopada 2012

Jeszcze trochę koralików

Dziś dokładnie moja Babcia Antosia kończy 89 lat :)
W tym wieku kobiety już przeważnie nie wstydzą się ile mają lat, tylko chwalą się z dumą, a czasem nawet licytują kto ma więcej ;) I bardzo dobrze! Dlatego też bez oporów o wieku wspominam...  

Babciu, również tą drogą życzę Ci, abyś była z nami jeszcze jak najwięcej lat w zdrowiu, szczęściu, spokoju i miłości! 

100 lat nie życzę, bo to za mało!
A to drobny prezent urodzinowy dla Babci Antosi:




Poza nim w ostatnim czasie popełniłam kilka jeszcze koralikowców na konkretne zamówienia kolorystyczne (wszystko z TOHO11):






Muszę przyznać, że jedyną rzeczą, która mnie motywuje do dziergania tych koralikowców, jest radość obdarowanych. Im więcej ich robię, tym bardziej mam tego po kokardy ;)
Obecnie robię na prezent jeszcze jeden sznur koralikowy, najbardziej skomplikowany jaki kiedykolwiek robiłam. Jak się z nim uporam, to chyba długo nie wyjmę koralików z szuflady.

A Semele już się blokuje, więc mam nadzieję, że na prezentację nie będzie musiała przeze mnie długo czekać.

26 komentarzy:

  1. Piszesz, że masz dosyć koralikowców!? Mnie się bardzo podobają , ale na razie nie mam czasu na nowe techniki. Może kiedyś spróbuję!Pozdrowionka i najlepsze życzenia dla szanownej Babci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nutko kochana, mnie też się podobają, tylko nie lubię machania szydełkiem, a o nawlekaniu setek i tysięcy koralików, to nawet wolę nie wspominać ;)

      Bardzo dziękuję za życzenia dla Babci, z radością i przyjemnością jej przekażę :)

      Usuń
  2. I ode mnie pozdrów Babcię swoją i złóż Jej życzenia wielu lat w zdrowiu!

    Mnie koralikowce dopadły ostatnio, bo okazało się, że w starych zapasach znalazłam odpowiednie nici i postanowiłam spróbować dzierganych sznurów. No i dziergam... i końca nie widać :)
    Jeszcze nic nie zmontowałam, bo nie mam końcówek (na jaki klej to wklejać?). Ale z nawlekaniem sobie jakoś radzę - przy jednobarwnych sznurach, to nawet przyjemne: w małą miseczkę wsypuję koraliki i nabieram "na oślep" zagiętą łukowato długą pseudoigłą zrobioną z drucika (z siatki z butelki wina Tokaj).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babci oczywiście przekażę życzenia - z pewnością się ucieszy :)

      Ja wklejam na Gutermanna.
      A co do nawlekania, to zamiast igły, która nie zawsze wchodzi mi w dziurki koralików, stosuję myk z "Kropelką" lub innym klejem błyskawicznym. Dwukrotnie moczę końcówkę nici w tym kleju, kiedy już podsycha pomagam palcami uformować gładką nibyigłę, a po ostatecznym zaschnięciu ścinam nożyczkami "na ostro" samą końcówkę.
      Przeważnie nawlekanie takim narzędziem znacznie upraszcza życie :)
      Ale teraz robię sznur we wzorek, gdzie cykl ma 316 koralików. Masakra ;)

      Usuń
  3. Jejku prezent dla babci jest wspaniały ;)
    Oczywiście wszystkiego najlepszego dla solenizantki ;)
    Pozdrawiam Lenorek

    OdpowiedzUsuń
  4. Prezent dla babci jest śliczny, reszta koralikowców zresztą też! Ja również dłubię z Toho 11/0 i faktycznie, drobnica okrutna. Pomysł z "kropelkową igłą" świetny. Ja robiłam to lakierem do włosów, ale taka igła lakierowa szybko mi wiotczała:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł oczywiście nie mój, tylko zasłyszany, ale jeżeli się przyda to cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  5. Zestaw takich kolorowych kolczyków by mi się przydał :) Mogłabym je nosić do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo... to jeszcze brakuje zieleni, żółtego, pomarańczowego, różu... oj wiele kolorów jeszcze brakuje do wszystkiego ;)

      Usuń
  6. Niedługo już nie będzie gdzie zaglądać, wszyscy koraliki plotą, ja nawet nie mogę na to patrzeć :))))))



    Tak mi się podobają, a tu czasu brak żeby się nimi pobawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzysiu, obiecuję, że to było przedostatnie, a potem na dłuższy czas ogłoszę przerwę z koralikami.
      No chyba, że będą to koraliki we frywolitce ;)

      Usuń
  7. Dla Babci lat 200, albo i więcej - pięknie będzie wyglądać w naszyjniku od Wnuczki. A jakbyś tak poprosiła swoje Krasnale o pomoc w nawlekaniu - na pewno chętnie się zgodzą ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :))) O tak! Iga już siada mi na kolana kiedy robótkuję, patrzy i jednocześnie zasłania :)
      Ale z koralami, to na razie radzi sobie tylko drewnianymi, w rozmiarze XL, od cioci Sylwii :)))

      Usuń
  8. Serdecznie pozdrawiam Babcię. Musi być z Ciebie bardzo dumna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za pozdrowienia i miłe słowa :*

      Usuń
  9. Paskudna będę, ale ... Zazdroszczę Ci posiadania babci. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paskudna? Dlaczego? Jest kogo zazdrościć!
      Babcia Antosia warta jest ogromnej zazdrości :)

      A tymczasem ja Tobie pozazdroszczę posiadania rodziców :(((

      Usuń
  10. Wszystkiego najlepszego dla Babci!
    koraliki przecudowne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny jest ten naszyjnik dla Babci:)) i biżutki fajne ;)

    I wszystkiego najlepszego dla Babci :)) pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak powiedziałam Babci Antosi ile pięknych życzeń i serdeczności od Was dostała, to aż jej się łzy wzruszenia w oczach pojawiły.
    Raz jeszcze bardzo, bardzo Wam dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. 200 lat dla babci w zdrowiu i uśmiechach!

    OdpowiedzUsuń
  14. To jeszcze ja się dołączam i do życzeń dla babci i do pochwał koralikowych sznurów:)
    pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo, bardzo Wam dziękuję w imieniu Babci i swoim :*

    OdpowiedzUsuń
  16. na wszystko brakuje mi czasu i dopiero teraz zauważyłam, że robisz takie koralikowce - podobają mi się - bardzo mi się podobają, nawet wiem jak się je robi ale ten czas, ten czas... gdzie on się podział...
    nie odkładaj ich proszę - nie odkładaj bo aż miło popatrzeć na te wężownice ;) świetne są i te kolczyki kulkowe mmmm... śliczne

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna każdemu, kto podzieli się swoimi wrażeniami, emocjami...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...